O harmoni…jce
23 grudnia 2011, kategoria: Felietoniści, Grafomanka, liczba wyświetleń: 203
Subject: Fwd: O harmoni…jce
Date: Fri. 23 Dec 2011 19:40:12 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
Mistrzu!
Na jakim ty świecie żyjesz? Że się tak prosto z mostu zapytam. Katarzyna i tak dalej, zwana za przyczyną korzystnej koneksji małżeńskiej księżną, miała święte prawo nabyć nieharmonijną harmonię. Mogła nawet całą filharmonię kupić a za resztę, o ile by takowa została, harmonijkę ustną. Nic nam albowiem do tego, jak księżna pieniądze wydaje. Pewnie, że dla jej wizerunku niekoniecznie zewnętrznego lepiej by było, gdyby część kwoty przeznaczyła na dzieci głodujące w Etiopii, a za resztę uratowała tygrysa bengalskiego. Niemniej jednak dobrze, że w ogóle wydaje, a nie trzyma w skarbcu.
- Bo? – pewnie zapytasz.
- Bo napędza – odpowiem – W sensie, że koniunkturę. Czytaj dalej…
Fwd: Harmonijna asymetria
2 grudnia 2011, kategoria: Mistrz, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 193Subject: Fwd: Harmonijna asymetria
Date: Sun, 28 Nov 2011 20:20:42 +0200
From: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
To: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
Poruszając się po obszarach powszechnie uznawanych za niebezpieczne, potencjalnie szkodliwe dla zdrowia, a nawet życia, a przynajmniej zwiększających ryzyko wystąpienia objawów ze strony przewodu pokarmowego, a więc kiedy z wypiekami na twarzy przeglądałem plotkarskie portale internetowe, odkryłem Muzo moja Najłaskawsza, rzecz niebywałą – słynna Katarzyna Elżbieta Mountbatten-Windsor, księżna Cambridge de domo Middleton, znana również jako Kate, małżonka następcy tronu brytyjskiego Wilhelma (powszechnie zwanego Wiliamem), zapłaciła 50 tyś funtów szterlingów za swoje, teraz już nie mniej słynne niż ona sama, zęby. A dokładniej za ich naturalną idealność, nazwaną przez fachowca, który jest tych zębów autorem – harmonijną asymetrią. Czytaj dalej…
Kopytka
1 listopada 2011, kategoria: Piotr Mosoń, liczba wyświetleń: 107Warszawa. Bufet gdzieś na tyłach, w przepastnym brzuszysku Teatru Narodowego. Zapaćkane na żółto ściany. Trzy stoliki przykryte plastikową kraciastą ceratą. Białe wazoniki. Solniczki i pieprzniczki. Miejsc wszystkiego dziesięć, bo pomieszczenie jest tak małe, że dwa z trzech stolików są przystawione do ściany. Biała, no może kiedyś biała, firanka w jedynym oknie. W powietrzu zawieszony gęsty olejowy zapach. Zapach wielokrotny. Jakby ktoś smażenie na oleju podniósł do potęgi. Co najmniej drugiej. Jakby sam zapach chciał zakomunikować: przetrwają najwytrwalsi, i ci co mają katar. Czytaj dalej…
Warto czytać klasyków
24 października 2011, kategoria: Beata Wincza, liczba wyświetleń: 321
Jesień rzuca mi się na głowę i sprawia, że wcale nie tak głęboko ukryte czepialstwo wyłazi na światło dzienne; pokazuje pazurki, szczerzy ząbki i uśmiecha się złośliwie. Wychowałam się w szacunku dla słowa drukowanego. Od zawsze myślałam (i tu się nic nie zmieniło), że słowo drukowane powinno świecić przykładem. Nie mam tu na myśli ulotki w stylu; „Promocja! Przy zakupie jednej pary majtek spinacz do bielizny gratis.” Nawet jeśli chodzi o prasę tak zwaną codzienną, której cykl produkcyjny jest na tyle krótki, że wszystko się może zdarzyć, zachowuję się racjonalnie (czyt. elastycznie) i nie wieszam na niej psów. W przypadku książek jestem jednak całkowicie wyprana z poczucia humoru. I to bez płynu zmiękczającego skostniałe poglądy. Czytaj dalej…
O walących wierszach
11 października 2011, kategoria: Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 231
Ostatnio z moim ulubionym naczelnym przemierzam ulice w różnych miastach, nie tylko naszej ojczyzny. Mijam zmienione twarze, bilbordy, które przepowiadają komedię w roli głównej z urojeniami bezwzględnymi w tle. Gdzieś za morzem mordują młodych ludzi, a po ulicy obok, starszej kobiecie rozsypują się owoce. Zrobiło się dużo miejsca w naszej codzienności. Poeci upychają troskliwie wiadomości w słowach i piastują burzę, która przetacza się od wschodu do zachodu. Czy rzeczywiście brak dystansu do świata może spowodować utratę tożsamości? Na ulicy rządzi groteska, tak to zwyczajnie widzę. Migoczą obcojęzyczne neony, w kinach młodzież kaprysi na cenę biletów, a w księgarniach sprzedają mapy i poradniki. Jak zmienić się w niewiarygodnie piękną blondynkę w cztery tygodnie, albo jak uszyć torbę z filcu. Nie żebym miała coś do blondynek, czy filcu. Rzecz w tym, że słupy ogłoszeniowe pokrywają kartki z ofertą kredytów, wymianą mieszkań, korepetycjami do powtórki maturalnej z matematyki. Afisz teatralny utknął gdzieś we własnym wnętrzu, w końcu jest przerwa wakacyjna. Więc siadamy w kawiarni, żeby napić się kawy. Naczelny studiuje instrukcję składania szafy z Ikei, ja odpalam laptopa, aby przejrzeć na Facebooku najnowsze wiadomości. Deszcz nie pada, w autobusach i tramwajach odbywa się codzienny dramat. Czytam o „Brulionie”, o „Hybrydzie”, cytuję Śliwonika na różne sposoby i natykam się na „Wiersz o waleniu” Marka Kołodziejskiego. Oczywiście moja wyobraźnia przeleciała wszystkich dookoła, tytuł jednak jest tutaj pozorny. Czytaj dalej…
Fwd: Mistrzu!
5 lipca 2011, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 282Subject: Fwd: Miszczu!
Date: Mon, 4 Jul 2011 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
Lato! W końcu, nareszcie i szkoda, że takie krótkie. W telewizji jedno wielkie nic, w teatrach cisza gra, nawet w polityce spokojnie. Panie i panowie, posłowie łapią oddech i wystawiają umęczone pyskówkami lica na działanie ultrafioletowych fal.
Gorczycki – Chełmno – miłość od pierwszego wejrzenia
15 czerwca 2011, kategoria: Felietoniści, Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 284
Obok mnie siedziała Jola. Częstowałam ją piwem – nie chciała. Dostrzegłam w niej spokój, którego od dawna nie mam w sobie. Ciągle zastanawiam się, po co to robię. Czy chodzi o emocje, czy o werbalizację uczuć. A może o kulturę, a może o miłość. Szaleństwo – pakowałam się na ostatnią chwilę, chociaż tym razem zrobiłam listę i nie zapomniałam o klapkach pod prysznic. Co tam klapki. Pojechaliśmy z zespołem do Chełmna. Przywykłam do podsyconych emocji, do niepewności, do sentymentalizmu.
Fwd: In polish please! – z cyklu political fiction
30 maja 2011, kategoria: Mistrz, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 263Subject: Fwd: In polish please! – z cyklu political fiction
Date: Sun, 29 May 2011 20:20:42 +0200
From: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
To: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
Muzo. O tym jak piękne są dźwięki ojczystej mowy nie trzeba nikogo przekonywać. A już zwłaszcza tych, którzy żywot swój wiodą na dalekiej obczyźnie, gdzie polszczyzna jest tworem dalece niezrozumiałym, a często passé nawet wśród rodaków-emigrantów. Jednak dlaczego nawet w naszym pięknym kraju polski wydaje się być językiem drugiej kategorii? Czymś nie na miejscu w kontakcie z obcokrajowcem odwiedzającym Polskę, lub – coraz częściej, w Polsce mieszkającym?
Mistrzu! Z wszystkich mistrzów najbardziej mistrzowski!
21 kwietnia 2011, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 309Subject: Fwd: Miszczu! Z wszystkich mistrzów najbardziej mistrzowski!
Date: Mon, 21 Apr 2011 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
Świadoma winy wystawiam łapę, na wszelki wypadek lewą, gdyż, ponieważ, albowiem, prawa bardziej mi się przydaje, na ten przykład do mieszania. I wcale nie mam na myśli mieszania w ludzkich życiorysach, a w poczciwej filiżance w bladoróżowe nomen omen róże, w której to zwykłam pijać kawę. Poranną, popołudniową, wieczorną i każdą inną. Kawa albowiem, Mistrzu pozwala mi przetrwać. Co? A no właśnie to, za co przepraszam i za co łapę wystawiam celem wymierzania kary. Za nicnierobienie.
Chcę być jak…
15 kwietnia 2011, kategoria: Felietoniści, Łukasz Kołodziej, liczba wyświetleń: 172Kultura jest pewną szczególną klasą regularności zachowań. Obejmuje zachowania wewnętrzne i zewnętrzne, wyłącza aspekty zachowania odziedziczone biologicznie. Regularności kulturowe mogą, lecz nie muszą występować w zachowaniu jednostkowym, natomiast ich obecność lub nieobecność w zachowaniu większości członków danego społeczeństwa musi tworzyć pewien wzór, jeśli mamy je nazwać ,,kulturą”. Idealnie, wzór ten powinien objąć wszystkich członków.
Kategorie
- Felietoniści (50)
- Aleksandra Stolarczyk (1)
- Aneta Bilska (12)
- Beata Wincza (5)
- Dominik Łaciak (1)
- Ewelina Morawska (3)
- Marek Piechocki (3)
- Małgorzata Południak (12)
- Miłosz Bagiński (2)
- Monika Stocka (1)
- Paweł Brzeżek (1)
- Piotr Mosoń (1)
- Łukasz Gamrot (1)
- Łukasz Kołodziej (4)
- Mistrz i Grafomanka (17)
- Grafomanka (9)
- Mistrz (8)
Kalendarz
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « gru | ||||||
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Najczęściej czytane
- Artysta czy rzemieślnik - wyświetleń: 2 063
- Amatorki dobrej kawy w poszukiwaniu ulgi* - wyświetleń: 1 265
- Fwd: Mistrzuniu! Drogi! - wyświetleń: 1 178
- Grzech zaniechania i kultura masowa - wyświetleń: 1 123
- O krytyce, krytykach i krytykanctwie… - wyświetleń: 1 120







