Fwd: Mistrzuniu! Drogi!

1 lipca 2010, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 1 184

Subject:     Fwd: Mistrzuniu! Drogi!
Date:         Thu, 30 Jun 2010 20:20:42 +0200
From:         Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To:             Mistrz <miszcz@allarte.pl>

Mistrzuniu! Drogi!

(oczywiście drogi w sensie przymiotnikowym, chociaż drogi nomen omen, te rzeczownikowe, to u nas  jak ser szwajcarski)

Ale ja nie o tym chciałam…


Piszę do Ciebie, bo nie muszę. Chcę za to bardzo, podzielić się taką anegdotką, która się była zdarzyła dawno, a może i jeszcze dawniej, a dziś się nagle przypomniała podczas oglądania po raz nie wiem który  „Dnia świra”. Oglądam sobie oglądam, aż tu nagle buch! Taki jeden znajomy, Tadek mu było, stanął mi przed oczyma jak żywy i wąsa podkręcał.

Czas jakiś wzmiankowany Tadeusz, chodził z nosem w chmurach z powodu gdyż, jego auto dostało angaż do filmu. Wcale nie jakiegoś podrzędnego, niskobudżetowego, tylko do porządnego serialu. Granatowy samochodzik marki nieistotnej grał sobie u boku Konrada Marka i przecudnej urody biustu Renaty Dancewicz. Nie byłoby w tym nic wielkiego, oprócz manii, gdyby znajomy uważając się za artystę nie zapragnął dnia pewnego pochmurnego, szarego, rozjaśnić rzeczywistość go otaczającą i zapisać się do Zaiksu. Tylko przytomność umysłu prawowitej właścicielki połowy auta i całego niedoszłego artysty, która to zagroziła odstawieniem od piwa, łoża i mielonych, jeśli nie zaprzestanie, ostudziła artystyczne zapędy Tadka. Argumentem koronnym było to, że jeśli już to auto, nie on. I kto niby w tej sytuacji miałby opłacać składki i na zebrania uczęszczać? Zaprzestał więc. Łatwo nie było, ale wobec dictum małżonki nie miał wyjścia.

Szczęściem w scenariuszu nastąpiły zmiany i auto znajomego zakończyło błyskotliwą karierę artystyczną. A nieartystów do Zaiksu nie przyjmują. Chyba.

I tak sobie w związku z powyższym Drogi (przymiotnikowo) Mistrzuniu myślę i się zastanawiam kim jest właściwie artysta?

Jednym wystarczy założyć szalik inaczej niż reszta świata.  Inni na siłę lansują swój pogląd na sztukę, szokując i prowokując. Jeszcze inni siedzą cicho, robią swoje i po prostu są. Artystami. Takimi, co mozolnie zmieniają i kształtują rzeczywistość i nasz pogląd na nią.

To jak to właściwie jest? Mistrzu?

Morskiej bryzy przesyłam garść sporą i mrugam wielce sugestywnie po trzykroć prawym oczkiem. No i czekam…

Twoja oddana Muza

PeeS. Na poprawę apetytu przesyłam ci cukierkowe zdjęcie wzmiankowanej piękności. Biust ukryty, ale od czego wyobraźnia;)

foto: Renata Dancewicz by Andrzej Piasecki, Foksal Web Studio

Źródło: Wikipedia

Komentarzy: 7 do wpisu Fwd: Mistrzuniu! Drogi!

  1. Zapowiada się niezły cykl. Fajny list;D
    Pozdrawiam.

  2. Artek dnia 3 lipca 2010
  3. Mam taką nadzieję;)
    (od)pozdrawiam;)

  4. Beata dnia 3 lipca 2010
  5. Jeśli sam szalik nie wystarcza, to na moje oko już żadne wygibasy nie pomogą. „To” się albo ma albo się „tego” nie ma ;)

  6. magenta dnia 4 lipca 2010
  7. miałem też kiedyś znajomego Tadka i też miał samochód… z tym, że on ten samochód raczej ukrywał, bo miał kiepsko przebite blachy. Rzeczywiście o artystę w tym fachu bardzo ciężko – jak się już jakiś specjalista znajdzie, to zazwyczaj przebywa na „urlopie twórczym”. Pozdrawiam szanowną muzę, co mnie do komentarza tak szczodrze natchnęła.

  8. Karolpedro dnia 6 lipca 2010
  9. Magenta, jak się tego nie ma to ani szalik, ani wygibasy;)

  10. Beata dnia 6 lipca 2010
  11. Karolpedro, Ryśki to fajne chłopaki, a Tadki zmotoryzowane (mniejsza o legalność;)
    Pech, że te twórcze urlopy takie długie i chwilami nic tylko tffffórczość podziwiać można;)
    Pozdrawiam. Szczodrze;)

  12. Beata dnia 6 lipca 2010
  13. Z Tadeusza artysta jak z wrony słowik. Pełno takich. Pozdrawiam:)

  14. Adam dnia 9 lipca 2010

Zostaw komentarz



Kalendarz

Lipiec 2010
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Najczęściej czytane