O walących wierszach

11 października 2011, kategoria: Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 244

Ostatnio z  moim ulubionym naczelnym przemierzam ulice w różnych miastach, nie tylko naszej ojczyzny. Mijam zmienione twarze, bilbordy, które przepowiadają komedię w roli głównej z urojeniami bezwzględnymi w tle. Gdzieś za morzem mordują młodych ludzi, a po ulicy obok, starszej kobiecie rozsypują się owoce. Zrobiło się dużo miejsca w naszej codzienności. Poeci upychają troskliwie wiadomości w słowach i piastują burzę, która przetacza się od wschodu do zachodu. Czy rzeczywiście brak dystansu do świata może spowodować utratę tożsamości? Na ulicy rządzi groteska, tak to zwyczajnie widzę. Migoczą obcojęzyczne neony, w kinach młodzież kaprysi na cenę biletów, a w księgarniach sprzedają mapy i poradniki. Jak zmienić się w niewiarygodnie piękną blondynkę w cztery tygodnie, albo jak uszyć torbę z filcu. Nie żebym miała coś do blondynek, czy filcu. Rzecz w tym, że słupy ogłoszeniowe pokrywają kartki z ofertą kredytów, wymianą mieszkań, korepetycjami do powtórki maturalnej z matematyki. Afisz teatralny utknął gdzieś we własnym wnętrzu, w końcu jest przerwa wakacyjna. Więc siadamy w kawiarni, żeby napić się kawy. Naczelny studiuje instrukcję składania szafy z Ikei, ja odpalam laptopa, aby przejrzeć na Facebooku najnowsze wiadomości. Deszcz nie pada, w autobusach i tramwajach odbywa się codzienny dramat. Czytam o „Brulionie”, o „Hybrydzie”, cytuję Śliwonika na różne sposoby i natykam się na „Wiersz o waleniu” Marka Kołodziejskiego. Oczywiście moja wyobraźnia przeleciała wszystkich dookoła, tytuł jednak jest tutaj pozorny.

WIERSZ O WALENIU

Na stacji benzynowej BP w dziale z prasą
znajduję miesięcznik Male Man, w którym

bezbłędnie odnajduję nowy wiersz Darka Foksa
zatytułowany „Walenie”. Jestem zachwycony,

bo lubię wiersze Foksa, a nowy wiersz,
to jak wisienka na torcie. Dlatego piszę dalej,

piszę po kropce postawionej przez Darka Foksa.
Sylwia Plath średnio mnie obchodzi,

więc niech się wali w toalecie, szukając kartki
do zapisania kolejnego wiersza o facecie,

który jej nie kocha. Wal się Sylwia, mówię
i piszę dalej. Mam ochotę opowiedzieć historię

jednej zawodówki w naszym mieście.
Szkoła ta kształci zastępy krawcowych

i ktoś wpadł na pomysł nadania jej imienia
Sylwi Plath. Fajny pomysł, znacznie lepszy

niż wcześniejsza patronka, Emilia Plater,
która poszła się walić w okresie demokratyzacji.

Jednak ktoś przeczytał wiersze Sylwii
i trzeźwo zauważył, że trzeba to przemyśleć.

Po przemyśleniu wierszy poetki
zaproponowano gotową już tablicę

pobliskiej szkole gastronomicznej. W końcu
nic tak dobrze nie pasuje do gotowania,

jak piecyk gazowy. Jednak i tam ktoś,
kto myśli, przeczytał wiersze Sylwii Plath

i wyobraził sobie uczennice, które zafascynowane
biografią patronki z byle powodu

pakują głowy do wnętrza piecyków. Dlatego
w naszym mieście mamy jeden zespół szkół,

na dodatek bez żadnego patrona. To tyle,
więc wal się, Sylwia, pilnuj tej zapomnianej tablicy

Marek świetnie opisał zjawiska powszechne. Bo przecież wali mnie, że ul. Jedności Narodowej w Szczecinie została zmieniona na ul. Jana Pawła II. Nadal w powszechnym użyciu słyszę – Aleja Fontann. Spotykamy się później w lodziarni i kolega recytuje wiersze Tuwima. Wali mnie, co ludzie dookoła o nas myślą i liżę kolejnego loda. Wrażamy głośno niepokój egzystencjalny, po czym rozchodzimy się po uwalonych odchodami chodnikach, by opisać zjawiska w ironicznym przedstawieniu. Być może – mówienie wprost – wali czytelnika. Więc, na co nam wiersze?!

11 października 2011 Małgorzata Południak

Komentarzy: 11 do wpisu O walących wierszach

  1. wiersze potrzebne są nam by nasze „walenie” było jak najbardziej uświęcone… byśmy przy tzw. wszechramiennym wzruchu poczuli uduchowiony orgazm. mimo że wiek już jest dwudziesty pierwszy to nie każdy „umi” się podłączyć palcem do gniazdka 230V, więc stosuje drżenia zastępcze… inna sprawa, że nie po każdym tąpnięciu coś się wali…

  2. Piotr dnia 11 października 2011
  3. Mała dygresja: nigdy w Szczecinie nie istniała ulica Jedności Narodowej oraz, obecna, Jana Pawła II. Zawsze były alejami:) Jeśli chodzi o ten, powyższy niby wiersz, to niestety nie jest poezja, a zwykła proza zapisana w formie wiersza. Z widocznymi zapożyczeniami formy z poezji amerykańskiego buntu przełomu lat 60 i 70 ubiegłego wieku. Proszę wybaczyć mi czepianie się. Jestem jedynie czytelnikiem i nie znam się na poezji.

  4. Jerzy Arkadiusz dnia 11 października 2011
  5. Ależ oczywiście że potrzebne! Choćby nawet o „waleniu”:)

  6. Beata Wincza dnia 11 października 2011
  7. Piotr…nie zawsze musi walić, może działać inaczej.

    Jerzy – wybaczam i to, że się nie znasz, również wybaczam.

    Nivejko – dziękuję!

  8. Małgorzata Południak dnia 11 października 2011
  9. Wiersze moim skromnym zdaniem są po to, żeby powiedzieć coś w taki sposób, w jaki nie da się powiedzieć prozą. Choćby nie wiem, jak banalna była to proza życia – poezja prowadzi ją na zupełnie inny wymiar tej prozaicznej i czasem ponurej rzeczywistości, która czasem staje w gardle jak rybie ości…;)

  10. Piotr dnia 14 października 2011
  11. Wybaczam autorowi wiersza napisanego prozą, że tak nie lubi Sylvii Plath, którą ja sobie cenię. Wybaczam dlatego, że świetnie pokazał niedorzeczności, które co krok mnie atakują w tym świecie. Jedno wiem na pewno, że najważniejsze jest myśleć o sobie, być po prostu egoistą, a reszta niech sobie trwa, jak sobie chce. Im bardziej dostrzegamy absurdalność życia, tym większa nasza niechęć wobec wszelakich wariatów/idealistów. Przynajmniej ze mną tak jest. A poezja? Poezja ma mnie bawić, potwierdzać moje spostrzeżenia, wywoływać refleksje! Więc po to są wiersze!

  12. matylda_ab dnia 14 października 2011
  13. a ja myślę, że wiersze potrzebne są obu stronom – i banalnemu światu i wrażliwym poetom, z tą różnicą, ze poeci o tym wiedzą a świat woli nie pamiętać bo tak łatwiej prowadzić ogłupiały od neonów i kremów na odmłodzenie, otumaniony lud… I tak boleję, ze uśmiercamy poetów nie czytając ich wierszy..obudzimy się z ręką w nocniku bo kiedy ich zabraknie, kto nam przypomni, ze świat potrafi być złożony a człowiek mądry i wrażliwy? I jeszcze jedno – poeta to wszystko co napisałam zamknąłby w jednym słowie lub zdaniu co najwyżej.. a ja musiałam przemielić, przegadać żeby chociaż w malutkim stopniu nazwać to co myślę i czuję.. Poeci cenią wartość słowa i są w nich oszczędni ale celni..a człowiek … ot tak, po prostu lekce sobie waży słowo

  14. Małgorzata dnia 14 października 2011
  15. wg mnie są ludzie, którzy czytają z uwielbieniem wiersze i paradoksalnie wcale nie jest ich mniej, mimo, iż czytelnictwo wali się. Ja należę do tych ludzi, którzy nigdy nie zaczytywali się zbytnio w poezji. Nie boję się przyznać, że obecnie czytam w zasadzie tylko Twoje wiersze, nad którymi często długo zastanawiam się, kilkakrotnie wracam do nich i może dlatego, że nie jestem zbyt bystra humanistycznie, a może dlatego, że zmuszasz mnie do innego myślenia niż tego na co dzień potrzebnego, pragmatycznego, za co niezmiernie Ci dziękuję:)

  16. Iva Pas dnia 14 października 2011
  17. Dziękuję Małgosi za komentarz do wiersza i wklejenie całości tu i tam.
    Pani Matylda napisała,”Wybaczam autorowi wiersza napisanego prozą, że tak nie lubi Sylvii Plath, którą ja sobie cenię.” To miłe, jednak pozwolę sobie zaprotestować! W dziele „Orcio” Darek Foks podał najlepszą definicję poezji: lewej równo, z prawej postrzępione”. Tego się trzymam. :)
    Raz jeszcze dziękuję Małgosi i wszystkich Państwa serdecznie pozdrawiam.

  18. marek kołodziejski dnia 14 października 2011
  19. Protest przyjęty. ;)

  20. matylda_ab dnia 14 października 2011
  21. podoba mi się całość. Po co pisać wiersze? ja nie umiem pisać wierszy,ale mam ten sam dylemat jeśli chodzi o zdjęcia. Stwierdziłam ostatnio,że mam za dużo zdjęć, więc po co mam robić następne?
    Ps.
    a określenie „powyższy niby wiersz, to niestety nie jest poezja, a zwykła proza zapisana w formie wiersz” , p. Jerzego Arkadiusza, zapisałam sobie w pamiętniczku i pozwolę sobie kiedyś wykorzystać dla własnych celów !;-)

  22. el dnia 19 października 2011

Zostaw komentarz



Kalendarz

Październik 2011
P W Ś C P S N
« lip   lis »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Najczęściej czytane