Fwd: Harmonijna asymetria

2 grudnia 2011, kategoria: Mistrz, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 3 328

Subject: Fwd: Harmonijna asymetria
Date: Sun, 28 Nov 2011 20:20:42 +0200
From: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
To: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>

Poruszając się po obszarach powszechnie uznawanych za niebezpieczne, potencjalnie szkodliwe dla zdrowia, a nawet życia, a przynajmniej zwiększających ryzyko wystąpienia objawów ze strony przewodu pokarmowego, a więc kiedy z wypiekami na twarzy przeglądałem plotkarskie portale internetowe, odkryłem Muzo moja Najłaskawsza, rzecz niebywałą – słynna Katarzyna Elżbieta Mountbatten-Windsor, księżna Cambridge de domo Middleton, znana również jako Kate, małżonka następcy tronu brytyjskiego Wilhelma (powszechnie zwanego Wiliamem), zapłaciła 50 tyś funtów szterlingów za swoje, teraz już nie mniej słynne niż ona sama, zęby. A dokładniej za ich naturalną idealność, nazwaną przez fachowca, który jest tych zębów autorem – harmonijną asymetrią.

Pewnikiem Muzo moja Krasnolica, zapytujesz siebie samą: i co Tobie Mistrzu do tego? Otóż nic! Ale stało się to dla mnie przyczynkiem do udania się w jeszcze bardziej niż poprzednio niebezpieczne rejony, tak mroczne, że wszelkie hardcorowe wersje Zmierzchów, Zaćmień, Księżyców w nowiu wyludniają się (wywampirzają?) Przed Świtem, zapełniając rzeczone rejony swoją demoniczną zawartością (na szczęście proces ten przebiega bez całego tego irytującego marketingu i medialnej kołomyi, jakie towarzyszą międzyrasowemu romansowi Belli Swan i Edwarda Cullena). Ta strefa mroku, to oczywiście moje życie wewnętrzne, owocujące licznymi przemyśleniami, którymi zakażam chętnie takie istoty jak Ty, Muzo moja Najlotniejsza. W elektrycznej burzy neuroprzekaźników, krótkim, oślepiającym błyskiem objawiła się myśl następująca:

Harmonijnie asymetryczne zęby przyszłej z Bożej łaski Królowej Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Antigui i Barbudy, Australii, Bahamów, Barbadosu, Belize, Grenady, Kanady, Jamajki, Nowej Zelandii, Papui-Nowej Gwinei, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyn, Tuvalu i Wysp Salomona, przewodniczącej Wspólnoty Narodów, Obrończyni Wiary, a więc zęby, nad którymi słońce nie zachodzi, to w istocie wyrzynające się na naszych oczach Zęby przyszłej Mądrości. Mają szansę stać się ikoną współczesności, być może detronizując tym samym monumentalną w legendarności, a filigranową w swojej anatomii Pupę – najbardziej rozpoznawalny atrybut książęcej siostry, Pippy Midletton. Nawet nie wyobrażasz sobie, Muzo moja droga, jak bardzo mnie ten fakt, już choćby nie był nawet faktem najprawdziwszym, a jedynie potencjalnością, cieszy niezmiernie. Jako Mistrza głęboko zainteresowanego i przejętego kondycją oraz stanem naszej globalnej wiochy. Widzę bowiem, że w kategorii kultowości ludzkość zwraca się ku początkom. Ku naturalnej hierarchii. Nawet przecież malusieńkiemu berbeciowi, ledwo co wchodzącemu w oralną fazę swojego dziecięcego psychorozwoju, dobrze wiadomo, że to w ustach wszystko się zaczyna, a w pupie dopiero kończy.

Kiedy prawie 100 lat temu Oswald Spengler wydawał w Wiedniu najważniejsze swoje dzieło pod znamiennym tytułem Zmierzch Zachodu, sprawa wydawała się przesądzona. Oto przed nami, europejskimi potomkami Adama i Ewy, przyszłość mętna i smutna. Czeka nas niechybny upadek – barbarzyńcy stoją u bram, czego zdajemy się nie dostrzegać, oddani uciechom i rozpuście. W wyniku tego krótkowidztwa Świat Zachodu stał jedynie scenografią orgii, swoją własną imitacją, atrapą z papier-mâché, miłą dla oka powierzchownością, a jego ewolucyjna droga może prowadzić jedynie w kierunku jeszcze większej groteski, mutacji, barokowego wykrzywienia, jadu kiełbasianego wstrzykiwanego w coraz bardziej unieruchomione, coraz żałośniej skarykaturowane twarze. Szliśmy od stu lat ku rzeczywistości bez wyrazu, do świata wyreżyserowanych, sztucznych emocji. Jakby to powiedział Gombrowicz: jesteśmy uPupieni!

Na szczęście w Koronie Zjednoczonego Królestwa zabłysnęła Nadzieja. Naczelna trendsetterka globalnej popkultury, Her Royal Highness, The Duchess of Cambridge, Countess of Strathearn, Baroness Carrickfergus (gwoli ścisłości tak bowiem brzmi jej aktualny, pełny tytuł), przyjęła na siebie ciężar naprawy świata i odbudowy zachodniego systemu wartości, systemu wypaczonego i wywróconego do góry nogami. A książęce zęby mają szansę stać się najjaśniejszym klejnotem w Koronie. Znakiem odrodzenia. Okrętem flagowym idei powrotu do normalności, zrodzonej w głowie i, nomen omen, w ustach pięknej, obdarzonej naturalnym wdziękiem Kate. Pod hasłem harmonijnej asymetrii ukrywa się bowiem coś więcej niż tylko grafomańska nonszalancja ortodontycznego dr Frankensteina, który zęby zrobił (a konkretnie dr Didiera Fillion, który prowadzi swoją praktykę w Londynie – jeślibyś Muzo na przykład była zainteresowana usługami). Harmonijna asymetria jest propozycją nowego porządku rzeczy. Niczym roosweltowski New Deal, który wyprowadził świat z Wielkiego Kryzysu lat 30., tak filozoficzny światopogląd Katarzyny (Wielkiej?) może uratować ludzkość po kryzysie spowodowanym upadkiem Lehman Brothers. Plan jest genialny w swej prostocie: bogaci będą wydawali swoje pieniądze w taki sposób, żeby nie było tego widać, a biedni będą udawali, że tego nie widzą. Po epoce elżbietańskiej i wiktoriańskiej, nadszedł czas na epokę kataryńską! Epokę asymetrycznej równowagi i naturalnego piękna.

Zapłakałbym Muzo moja droga! Zapłakałbym ze wzruszenia! Bodaj nawet teraz, gdyby nie to, że swoje kanaliki łzowe już półtora roku temu sprzedałem w banku organów. Zapłacz więc w moim imieniu Muzo moja, diamentowe łzy roniąca! A łez nie szczędź. Następnie je spienięż i prześlij mi elektronicznym przelewem. Zbieram na ochronę i utrzymanie środowiska naturalnego, w którym bytuje moje życie wewnętrzne. Naturalnie, co łaska.

Adieu!

2 grudnia 2011 Mistrz, Mistrz i Grafomanka

Komentarzy: 4 do wpisu Fwd: Harmonijna asymetria

  1. Płacz Mistrzu… Naturalna asymetria i równoważące ją piękno (za takie pieniądze!) warte są Twoich mistrzowskich łez…;)

  2. Grafomanka dnia 6 grudnia 2011
  3. Osz.. spóźniłam się! Z drugiej ręki pewnie będzie drożej. Mój kanalik łzowy się zatkał i za przepchanie go właśnie zaśpiewano sobie kwotę 4500 zł. A co tam, bez kanalika też można żyć, najwyżej wszyscy będą się wciąż litować nad taką zapłakaną… Pozdrawiam

  4. Helena dnia 7 grudnia 2011
  5. Cóż, męskie łzy nie w cenie i nic Mistrzowi po nich chocby i złotymi były, więc tylko ):-) darmowy posyłam

  6. Marek dnia 4 stycznia 2012
  7. [...] opoblikowano: Allarte.pl Share this:TwitterFacebookDodaj do ulubionych:LubięBe the first to like this. Posted in: [...]

  8. Harmonijna asymetria | Teorie Strun dnia 3 września 2012

Zostaw komentarz