9

Warto czytać klasyków

24 października 2011, kategoria: Beata Wincza, liczba wyświetleń: 1 958

Jesień rzuca mi się na głowę i sprawia, że wcale nie tak głęboko ukryte czepialstwo wyłazi na światło dzienne; pokazuje pazurki, szczerzy ząbki i uśmiecha się złośliwie. Wychowałam się w szacunku dla słowa drukowanego. Od zawsze myślałam (i tu się nic nie zmieniło), że słowo drukowane powinno świecić przykładem. Nie mam tu na myśli ulotki w stylu; „Promocja! Przy zakupie jednej pary majtek spinacz do bielizny gratis.” Nawet jeśli chodzi o prasę tak zwaną codzienną, której cykl produkcyjny jest na tyle krótki, że wszystko się może zdarzyć, zachowuję się racjonalnie (czyt. elastycznie) i nie wieszam na niej psów. W przypadku książek jestem jednak całkowicie wyprana z poczucia humoru. I to bez płynu zmiękczającego skostniałe poglądy. Czytaj dalej…

11

O walących wierszach

11 października 2011, kategoria: Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 1 643

Ostatnio z  moim ulubionym naczelnym przemierzam ulice w różnych miastach, nie tylko naszej ojczyzny. Mijam zmienione twarze, bilbordy, które przepowiadają komedię w roli głównej z urojeniami bezwzględnymi w tle. Gdzieś za morzem mordują młodych ludzi, a po ulicy obok, starszej kobiecie rozsypują się owoce. Zrobiło się dużo miejsca w naszej codzienności. Poeci upychają troskliwie wiadomości w słowach i piastują burzę, która przetacza się od wschodu do zachodu. Czy rzeczywiście brak dystansu do świata może spowodować utratę tożsamości? Na ulicy rządzi groteska, tak to zwyczajnie widzę. Migoczą obcojęzyczne neony, w kinach młodzież kaprysi na cenę biletów, a w księgarniach sprzedają mapy i poradniki. Jak zmienić się w niewiarygodnie piękną blondynkę w cztery tygodnie, albo jak uszyć torbę z filcu. Nie żebym miała coś do blondynek, czy filcu. Rzecz w tym, że słupy ogłoszeniowe pokrywają kartki z ofertą kredytów, wymianą mieszkań, korepetycjami do powtórki maturalnej z matematyki. Afisz teatralny utknął gdzieś we własnym wnętrzu, w końcu jest przerwa wakacyjna. Więc siadamy w kawiarni, żeby napić się kawy. Naczelny studiuje instrukcję składania szafy z Ikei, ja odpalam laptopa, aby przejrzeć na Facebooku najnowsze wiadomości. Deszcz nie pada, w autobusach i tramwajach odbywa się codzienny dramat. Czytam o „Brulionie”, o „Hybrydzie”, cytuję Śliwonika na różne sposoby i natykam się na „Wiersz o waleniu” Marka Kołodziejskiego. Oczywiście moja wyobraźnia przeleciała wszystkich dookoła, tytuł jednak jest tutaj pozorny. Czytaj dalej…

0

Fwd: Mistrzu!

5 lipca 2011, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 995

Subject: Fwd: Miszczu!
Date: Mon, 4 Jul 2011 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>

Lato! W końcu, nareszcie i szkoda, że takie krótkie. W telewizji jedno wielkie nic, w teatrach cisza gra, nawet w polityce spokojnie. Panie i panowie, posłowie łapią oddech i wystawiają umęczone pyskówkami lica na działanie ultrafioletowych fal.

Czytaj dalej…

2

Gorczycki – Chełmno – miłość od pierwszego wejrzenia

15 czerwca 2011, kategoria: Felietoniści, Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 1 670

Obok mnie siedziała Jola. Częstowałam ją piwem – nie chciała. Dostrzegłam w niej spokój, którego od dawna nie mam w sobie. Ciągle zastanawiam się, po co to robię. Czy chodzi o emocje, czy o werbalizację uczuć. A może o kulturę, a może o miłość. Szaleństwo – pakowałam się na ostatnią chwilę, chociaż tym razem zrobiłam listę i nie zapomniałam o klapkach pod prysznic. Co tam klapki. Pojechaliśmy z zespołem do Chełmna. Przywykłam do podsyconych emocji, do niepewności, do sentymentalizmu.

Czytaj dalej…

3

Fwd: In polish please! – z cyklu political fiction

30 maja 2011, kategoria: Mistrz, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 2 351

Subject: Fwd: In polish please! – z cyklu political fiction
Date: Sun, 29 May 2011 20:20:42 +0200
From: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
To: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>

Muzo. O tym jak piękne są dźwięki ojczystej mowy nie trzeba nikogo przekonywać. A już zwłaszcza tych, którzy żywot swój wiodą na dalekiej obczyźnie, gdzie polszczyzna jest tworem dalece niezrozumiałym, a często passé nawet wśród rodaków-emigrantów. Jednak dlaczego nawet w naszym pięknym kraju polski wydaje się być językiem drugiej kategorii? Czymś nie na miejscu w kontakcie z obcokrajowcem odwiedzającym Polskę, lub – coraz częściej, w Polsce mieszkającym?

Czytaj dalej…

4

Mistrzu! Z wszystkich mistrzów najbardziej mistrzowski!

21 kwietnia 2011, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 1 009

Subject: Fwd: Miszczu! Z wszystkich mistrzów najbardziej mistrzowski!
Date: Mon, 21 Apr 2011 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>

Świadoma winy wystawiam łapę, na wszelki wypadek lewą, gdyż, ponieważ, albowiem, prawa bardziej mi się przydaje, na ten przykład do mieszania. I wcale nie mam na myśli mieszania w ludzkich życiorysach, a w poczciwej filiżance w bladoróżowe nomen omen róże, w której to zwykłam pijać kawę. Poranną, popołudniową, wieczorną i każdą inną. Kawa albowiem, Mistrzu pozwala mi przetrwać. Co? A no właśnie to, za co przepraszam i za co łapę wystawiam celem wymierzania kary. Za nicnierobienie.

Czytaj dalej…

0

Chcę być jak…

15 kwietnia 2011, kategoria: Felietoniści, Łukasz Kołodziej, liczba wyświetleń: 798

Kultura jest pewną szczególną klasą regularności zachowań. Obejmuje zachowania wewnętrzne i zewnętrzne, wyłącza aspekty zachowania odziedziczone biologicznie. Regularności kulturowe mogą, lecz nie muszą występować w zachowaniu jednostkowym, natomiast ich obecność lub nieobecność w zachowaniu większości członków danego społeczeństwa musi tworzyć pewien wzór, jeśli mamy je nazwać ,,kulturą”. Idealnie, wzór ten powinien objąć wszystkich członków.

Czytaj dalej…

2

Nie ma nas

11 kwietnia 2011, kategoria: Felietoniści, Łukasz Kołodziej, liczba wyświetleń: 744

Nie ma nas. Nie ma nas, nie jestem Ciebie pewny. Siedzę tyłem do wejścia, nie czekam na palący ból w plecach, chciałbym abyś weszła. Czasem zaglądasz do mojego pokoju, a wchodzi tu wiele osób, i nie znam twojego imienia, lecz zawsze Cię poznaję – po oczach? Nie, to nie to, nie dostrzegam głębi w twoim IP, w zasadzie to nie dostrzegam tej głębi w niczym, więc uznam, że wciąż nas nie ma. Kiedyś siadałaś w kącie, tworzyłaś kłębek nerwów – dzisiaj rozwijasz się prawidłowo, lecz wciąż z podkulonymi nogami na krześle. Wymieniamy się refleksjami, chcemy budować związki na refleksjach – to związki refleksyjne, lecz co stanowi ich fundament?

Czytaj dalej…

1

Sprawiedliwość

1 kwietnia 2011, kategoria: Felietoniści, Łukasz Kołodziej, liczba wyświetleń: 764

Chodź ze mną, pokażę Ci sprawiedliwość. Wiesz jak wygląda? Popatrz – wygląd jak ja, wygląda jak Ty, jak on, natomiast nie jak tamci, tamci też nie, a ci w ogóle na nią nie zasługują. Sprawiedliwość to miłość – każdy chce jej doznać, a jeśli zdradzisz – stworzysz nienawiść. Czy to sprawiedliwe? Czy bolesne? Nic nie jest w stanie narodzić się bez dwojga ludzi, chociaż dobro i zło są sierotami, to ona potrzebuje do życia rodziców, nie jest w stanie egzystować w samotności, opiera się na sądach, nie rozmyślaniach, gdybyś nigdy jej nie poznał, nie stworzyłbyś jej obrazu nawet w swoim umyśle.

Czytaj dalej…

0

To tylko słowa – felieton

25 marca 2011, kategoria: Łukasz Kołodziej, liczba wyświetleń: 1 037

To tylko słowa, mogę nimi czarować.

Twoja w tym głowa, burzyć i budować od nowa[1].

Milczenie jest złotem, mowa – magią. Magia nie wymaga od nas pokory, możemy wieść żywot czarnoksiężnika, wiedźmy, alchemika, baśniowego maga, szamana czy choćby zwykłego iluzjonisty. Zaklęcia rzucamy słowami: ogłaszamy pokój, wywołujemy wojny, dajemy wolność, skazujemy na śmierć, niszczymy i budujemy życie, tworzymy lub ukrywamy siebie, malujemy autoportret lub wstawiamy avatar.

Czytaj dalej…

Kalendarz

Październik 2017
P W Ś C P S N
« lip    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031