Śnienie
8 lutego 2011, kategoria: Felietoniści, Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 739Leży przede mną „Nieznośna lekkość bytu”, a za kilka dni idę do teatru na spektakl „Kubuś i jego pan”. Byłam w minionym roku, ale przyjaciołom się nie odmawia, bo ze mną niby tak wesoło, tak przyjemnie, tak dobrze. A przecież uwielbiam Kunderę. I tak sobie myślę, że ze smutku się nie umiera. Nawet, jeżeli ten smutek drąży skałę. Dzień po dniu, dzień po dniu, mam wrażenie, że nigdy nie było inaczej. Kiedy leżę wieczorem i liczę puste łodzie, jakaś strona mnie odpływa. I niby już śpię, ale to wcale nie jest sen.
Fwd: Chwała Ameryce!
31 stycznia 2011, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 443Subject: Fwd: Miszczu!
Date: Mon, 12 Dec 2010 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
Chwała Ameryce i wielkie dzięki za jej doskonałych naukowców! Skoro najgorszy dzień mamy za sobą, to teraz już może być tylko dobrze, potem lepiej i aż strach pisać, żeby nie zapeszyć ale najlepsze też przed nami. Swoją drogą, bardzo mnie zastanawia jak oni to wyliczyli. Użyli logarytmów, całek czy może twierdzenia Pitagorasa? I jakie dane podstawili w miejsce niewiadomych? Wiesz może Mistrzu?
O blogowaniu
25 stycznia 2011, kategoria: Aneta Bilska, Felietoniści, liczba wyświetleń: 299Muzo: „Blue Monday” atakuje!
18 stycznia 2011, kategoria: Felietoniści, Mistrz, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 596Subject: Fwd: Muzo: „Blue Monday” atakuje!
Date: Mon, 17 Jan 2010 20:20:42 +0200
From: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
To: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
W glorii chwały swojej nieomylności amerykańscy naukowcy ogłosili, że dzisiejszy dzień (17 stycznia 2011 roku) jest najgorszym dniem w roku. To oczywiście nic osobistego – po prostu statystycznie rzecz ujmując, przedostatni poniedziałek stycznia jest najsmutniejszym dniem wśród pozostałych 365 dni. Amerykańska nauka nazwała ten dzień „Blue Monday”. Poniedziałek ten charakteryzuje się ludzką depresyjnością, nadwrażliwością na zło tego świata i w ogóle krzywa samobójstw skacze ponoć o kilka punktów w górę. I tak co roku. Na tę okazję proponuję „Rhapsody In Blue” Gershwina. Tak dla równowagi, żeby pokazać światu, że północnoamerykański kontynent dał mu jednak coś wartościowego. Jeśli nawet zupełnie niepraktycznego, to przynajmniej pięknego.
Powieści z gatunku „płaszcza i szpady” dla kobiet, czyli wielogłos na łyżkę i miotełkę
11 stycznia 2011, kategoria: Aleksandra Stolarczyk, Felietoniści, liczba wyświetleń: 549Jestem niepoprawna. Gdy w niewinnym wieku lat dziewięciu z okładem pochłonęłam „Dzieci z Bullerbyn„ A.Lindgren –wessało mnie! Otworzył się przede mną świat perfekcyjnych pań domu, które swoje wnętrza wesolutko, bo ze śpiewem na ustach lub w ukryciu – podążając za melodią wewnętrzną, co im w duszy grała (patrz: „Tajemniczy ogród” i „Mała Księżniczka”) , za pomocą kilku szmatek, sznurka i łopatki wyczarowują wokół siebie magiczną przestrzeń, przytulnym domem zwaną.
O braku konsekwencji i twórczej sraczce…
4 stycznia 2011, kategoria: Aneta Bilska, Felietoniści, liczba wyświetleń: 329
Nie wiem czy to pogoda tak na człowieka działa, czy to zima, spadające czy rosnące ciśnienie, czy może moje babskie chimery albo irytująca obecność tłustego kota w łóżku, gdy akurat trzeba wstać, a na dworze jest ciemno – nie wiem co powoduje, że ni cholery nie da się napisać nic sensownego. Aha. I nie jest to kolejna rozprawa o tym, jak to trudno jest dogadać się z weną. Problem tkwi w człowieku, a nie w bycie abstrakcyjnym, który pewnie nawet nie istnieje. Trochę to zakręcone jak na sam początek, ale nikt nie mówił, że będzie lekko.
Osobowość modelki
28 grudnia 2010, kategoria: Ewelina Morawska, Felietoniści, liczba wyświetleń: 249
Zacznę od śmiałego i może dla niektórych dość szokującego wyznania. Oto ono: lubię reality shows. Oglądam namiętnie przy każdej nadarzającej się okazji i nie mogę oczu oderwać. Co prawda kontakt ten nie jest systematyczny, z powodów, które opisałam w poprzednim tekście, ale dlatego tym bardziej umiem docenić całą nieskrępowaną głupotę, którą się tam ukazuje.
Działania mechaniczne
21 grudnia 2010, kategoria: Felietoniści, Małgorzata Południak, liczba wyświetleń: 406
Spotykam Holdena. Przychodzi do mnie raz po raz. Pod różnymi postaciami, zwierzętami i marudzi. To każe stać w oknie, to kłaść się pod kaloryferem. Czasem mam serdecznie dość tej gimnastyki. W końcu, kiedy budzę się i łapię na tym, że mówię przez sen, walę pięścią w poduszkę i odwracam na drugi bok, otwieram i zamykam oczy. Mam zimne pośladki i wielki paluch. Zirytowana przewracam się na drugi bok, by w końcu zasnąć. Budzę się po trzeciej drzemce i jestem połamana. Po chwili przypominam sobie skąd pochodzą zakwasy. I zastanawiam się, czy on mnie z kimś zwyczajnie nie pomylił. Dlaczego dręczona siłowymi ćwiczeniami muszę cierpieć na jawie.
Fwd: Miszczu!
13 grudnia 2010, kategoria: Grafomanka, Mistrz i Grafomanka, liczba wyświetleń: 394Subject: Fwd: Miszczu!
Date: Mon, 12 Dec 2010 20:20:42 +0200
From: Grafomanka <muza_graf@allarte.pl>
To: Mistrz <miszcz@allarte.pl>
Miszczu!
Świadoma tego z kim się zadaję, podjęłam wielce (nie)ryzykowne domniemanie, że jako mężczyzna i Miszcz jakby nie było, zorientowałeś się, że Muza jest babą. Ani lepszą ani gorszą od innych. Po prostu babą. Taką co to ma swoje „widzimisię”. Kaprysi i strzela fochy. Opcje są dwie; przywyknąć, albo starać się okiełznać. Jeśli zdecydujesz się na drugą to mogę (ewentualnie i w drodze wyjątkowego wyjątku) zdradzić tajemnicę…
Moja jeszcze większa wina
6 grudnia 2010, kategoria: Ewelina Morawska, Felietoniści, liczba wyświetleń: 348
Z tego powodu biję się w pierś wychudłą oraz lekko zmarzniętą. Wszelkie kalumnie też przyjmuję z głową pochyloną pokornie i przyprószoną śniegiem. W przewrotności, z której słyną „córki Ewy”, chciałam się nie zgodzić, chciałam puścić wodze fantazji i oddać się zażartej polemice… ale nie mogę! Nie mogę kłamać, gdyż całkowicie i zupełnie się zgadzam oraz popieram wszystkie głosy, które się pojawiły. I wyznać muszę ze skruchą i rumieńcem wstydu na policzkach, że – o zgrozo! o świętości skalana! – telewizję oglądam. Oglądam ją – tak! Tyle, że przez internet.
Kategorie
- Felietoniści (53)
- Aleksandra Stolarczyk (1)
- Aneta Bilska (12)
- Beata Wincza (6)
- Dominik Łaciak (1)
- Ewelina Morawska (3)
- Marek Piechocki (3)
- Małgorzata Południak (13)
- Miłosz Bagiński (2)
- Monika Stocka (1)
- Paweł Brzeżek (2)
- Piotr Mosoń (1)
- Łukasz Gamrot (1)
- Łukasz Kołodziej (4)
- Mistrz i Grafomanka (17)
- Grafomanka (9)
- Mistrz (8)
Kalendarz
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « kwi | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Najczęściej czytane
- Artysta czy rzemieślnik - wyświetleń: 2 200
- Amatorki dobrej kawy w poszukiwaniu ulgi* - wyświetleń: 1 410
- Grzech zaniechania i kultura masowa - wyświetleń: 1 265
- Fwd: Mistrzuniu! Drogi! - wyświetleń: 1 250
- O krytyce, krytykach i krytykanctwie… - wyświetleń: 1 206




